Hotel - Plażowy
W Jastarni było nam naprawdę doskonale i nie chcieliśmy, żeby nasz urlop skończył się kiedykolwiek.
Hotel Plażowy, jak sama nazwa wskazuje, położony jest w bezpośrednim sąsiedztwie plaży, tak że nad morze mieliśmy dosłownie 3 minuty. W innych hotelach, w których bywaliśmy tutaj podczas naszych urlopów nie było też basenu i komory niskich temperatur. Takie dodatkowe atrakcje są niezwykle ważne, bo w zabieganym świecie nie ma czasu na to, by zadbać o samego siebie i dlatego też urlop trzeba przeznaczyć maksymalnie na wypoczynek. Hotel, plaża i miasteczko - tak upływały nam wszystkie dni wakacji. Od dziesiątej do dwunastej, a potem od drugiej do piątej przebywaliśmy zazwyczaj nad morzem. Potem, po kąpieli wyruszaliśmy na miasto. Codziennie coś innego, albo kino, albo jakiś koncert, czy dyskoteka, albo zwyczajnie żłopaliśmy piwsko w którymś z ogródków piwnych. Na wieczór zarezerwowany mieliśmy czas na basen, saunę, jacuzzi i inne atrakcje. Hotele wiedzą, jak rozerwać swoich gości - dla mnie hiciorem była komora kriogeniczna. Bóle stawów, jak ręką odjął.
O konferencjach :